• Jak do tej pory integracja muzułmanów w jakimkolwiek kraju europejskim się nie udała. Może tym razem pójdzie lepiej? Dobrzy ludzie wierzą w cuda. W tym roku Austria przyjęła 90 tys emigrantów i chce to ograniczyć do 37,5 tysiąca. Do tego dojdzie łączenie rodzin czyli kolejne kilkaset tysięcy osób. Dobrzy ludzie mówią, że jak trochę zaciśniemy pasa to znajdzie się miejsce jeszcze dla wielu milionów emigrantów. Jesteśmy przecież tacy bogaci! Ale ciekawe jednak dlaczego socjaldemokratyczni politycy (Austria, Szwecja) zamykają granice? Czyżby w ciągu kilku miesięcy z uśmiechniętych demokratów przeobrazili się w tępych nacjonalistów?

    A może dotarło do nich to o czym zwykli Europejczycy wiedzą od 30 lat,integracja muzułmanów jest w Europie niemożliwa... Tak, tak, integracja muzułmańskich społeczności może się "udać". W ostatnim czasie we Francji i Belgii nastąpiły wręcz spektakularne, wybuchowe sukcesy takowej integracji. Dobrze, że poszczególne kraje Unii zaczynają kierować się zdrowym rozsądkiem w polityce imigracyjnej, sprzeciwiając się utopijnym planom skrajnie lewicowym populistom z Brukseli i pani Merkel. W Wiedniu znalazla sie Afganska rodzina. Tata, mama i 9 /dziewiec/ dzieci ktore zadne z nich nie urodzilo sie w Austrii. Mama chciala sie jeszcze stucznie zaplodnic wiec Krankenkase zaplacilo za wszystkie badania /a te nie sa takie tanie. Oczywiscie nie plamia sie zadana praca w zamian za to co miesiac kasuja 8.252 euro z socjalihilfe. Co prawda o tym nie napisano, ale podejrzewam, ze Socialamt placi rowniez braw za czynsz oraz prad i gaz. Zaostrzenie prawa azylowego i uszczelnienie austriackich granic spowodowane jest w największej mierze strachem socjaldemokratów z SPÖ i ludowców z ÖVP przed rosnącymi notowaniami nacjonalistycznej FPÖ. Przed tygodniem kandydat tej ostatniej, Norbert Hofer, wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich z wynikiem ponad 35%, z dużą przewagą nad Alexandrem Van der Bellenem (21%), pomimo że żaden sondaż przedwyborczy nie dawał Hoferowi zwycięstwa. Poza Wiedniem (w którym wygrał Van der Bellen) wyniki kandydata FPÖ sięgały nawet 40%.

     


    votre commentaire
  • większym problemem jest kilka miliardów palenisk na których 6 miliardów biednych ludzi gotuje swoje obiadki? Każdy z nich spala jeden krzaczek albo wielbłądzie, suszone gówienko. Są w stanie spustoszyć całe obszary, wyrżnąć wszystkie krzaczki i zwierzątka (jak na Haiti). 

    Zauważ, że najbardziej wyniszczone miejsca na Ziemi to te, zamieszkałe przez masy biedoty, nie te najbardziej cywilizowane. Powstrzymywanie rozwoju nauki i techniki przy jednoczesnym przyzwoleniu a wręcz wspieraniu nieograniczonego rozrodu np. w Afryce Subsaharyjskiej...Nie jest prawdą, że nasze statki przepływające obok Nigerii szkodzą klimatowi bardziej niż dziesiątki i setki milionów mieszkańców mijanych krajów. A przecież polityka klimatyczna polega na uprzykrzaniu życia nam, stosunkowo nielicznym Europejczykom i nikomu więcej. Widać jasno, że nie są to działania racjonalne a tylko, że klimat służy jako przykrywka do ...czego? 

    Cywilizacja nie jest zagrożeniem ale nadzieją i odpowiedzią. Dotąd zawsze nas ratowała. Dlatego proponowane przez lobby klimatyczne rozwiązania są chorym szaleństwem. 1. Mowa jest on długofalowych zmianach aktywności słonecznej i parametrów orbity Ziemi, a przecież na ten temat wciąż nie ma dokładnych danych, jako że z powodów w 100% politycznych nie ma pieniędzy na ich zebranie, a nie o plamach na słońcu, które zawsze pojawiają się i znikają w relatywnie krotko trwających cyklach. 

    2. Co ze spalaniem drewna, które twa  torby z nadrukiem od tysiącleci i ze spalaniem węgla, które trwa od wieków? 

    3. Na jakiej postawie twierdzisz, ze oziębienie w XVII wieku było tylko anomalią? Jak definiujesz „anomalię”? 

    4. Prawdziwymi problemami są na naszej planecie ogromne wręcz przeludnienie i kapitalizm, czyli pogoń za zyskiem za wszelką cenę. Ale ty dla tych problemów nie masz rozwiązania, jako że uważasz za kościołem, że nie ma problemu z nadmiarem ludzi (w tym więc i problemu bezrobocia, przede wszystkim technologicznego) i za politykami „mainsteramowymi”, że nie ma dla nas innej alternatywy niż kapitalizm.


    votre commentaire
  • 500

    Jako przedsiębiorca mogę się bardzo cieszyć, że choć bezpośrednio koszty 500+ nie są na mnie przerzucone. Wielokrotnie już pisałem, że dzieje się tak w przypadku ciąży i rocznego urlopu macierzyńskiego, kiedy to po szczęśliwym narodzeniu nowego obywatela przedsiębiorca dowiaduje się o konieczności udzielenia młodej mamie 3 miesięcznego płatnego urlopu wypoczynkowego, a pierwszy miesiąc opłacił już na początku ciąży (26 dni za zwolnienie lekarskie na ciążę, z czego jak wspomniano, pierwsze 30 dni również płaci pracodawca, 26 dni za rok macierzyńskiego, 26 dni za nabycie prawa do urlopu w kolejnym roku). Tego rodzaju skomasowany wydatek może położyć małą, kilkuosobową firmę, ale ktoś kto rządzi krajem, a nigdy własnej firmy nie miał i za nią nie odpowiadał i nie ma o tym pojęcia. Oczywiście fakt ten, który jak najbardziej jest prawnie usankcjonowany, ma ewidentny wpływ na ewentualne zatrudnienie młodych kobiet w sektorze prywatnym. Ma także niewątpliwy wpływ na karierę i rozwój zawodowy młodych kobiet. Sprowadza się to wielokrotnie do konieczności przyjęcia roli nianiek przez wykształcone, aktywne zawodowo i twórcze Panie. Jest pewnie pewna ich ilość, którym to odpowiada. Znam przypadki, kiedy Panie na tyle sprytnie planują kolejne ciąże, że przedsiębiorcy zapłacili im już rok, albo więcej, nie widząc ich nawet przez 6 lat. Podejrzewam, że istnieje również druga grupa, dla której tego rodzaju rola jest dopustem bożym. Obserwując choćby te znakomicie wykształcone i twórcze w mojej własnej firmie, odnoszę wrażenie, że pomoc strukturalna, zorganizowana tak, że umożliwiałaby im rozwój zawodowy byłaby o wiele lepszym rozwiązaniem. Prawdopodobnie projekt 500 + ma wady i nie zadowoli wszystkich w 100 %. Ale projekt powstał i został zrealizowany.500 zł to nie są wielkie pieniądze, ale w rodzinach średnio sytuowanych będą sensownie wydane. W rodzinach, w których przyczyną biedy jest często alkohol, pieniądze te trafią do sklepów monopolowych, a dzieci tak jak dotychczas nie pojadą na wakacje.

    A proszę  odpowiedź, na czym polegała polityka prorodzinna polskiego państwa w latach 1989-2015, z uwzględnieniem ostatnich 8 lat rządzenia Platformy? Żal mi tych Pań, które wziąwszy swoich ileś tam 500’ek nadal będą musiały zapominać o swoim progresie i własnej aktywności. Program 500+, jest chyba dość drogim, patriarchalnym ciągle, pójściem na łatwiznę. Stworzenie pola escape room Warszawa działania i możliwości zarobienia może i większych pieniędzy byłoby pewnie trudniejsze, ale chyba bardziej rozwojowe. Przynajmniej dla niektórych.


    votre commentaire
  • Nie przypominam sobie abym jako dziecko mial kiedykolwiek problemy z zasnieciem i wogole przed pojawieniem sie internetu i innych gadzetow dzieciaki biegaly po podworkach, graly w pilke lub inne gry, przebywaly na swiezym powietrzu i chodzily spac po dobranocce. Nie slyszalem ani nie znalem ani jednego rodzica, ktory by sie uskarzal na klopoty z zasnieciem dzieci. Rodzice nie maja teraz czasu nawet na to aby pomyslec, sa tak wyprani z mozgow , ze slepo beda wykonywali co im kaze komercja. Niestety nie ma jeszcze pastylek zastepujacych mozg. Wszystko to dzieje się pod hasłem ” wolności gospodarczej” Znajoma lekarka, pediatra – gastroenterolog opowiadała, że miała kilkoro pacjentów w wieku przedszkolnym, których udało się wyprowadzić z alergii. Gdy te dzieci poszły do szkoły , w której prowadzono akcje ” Zdrowie czeka w szklance mleka ” – Wszystkie wkrótce wróciły do niej z tymi samymi alergiami. Na to jej córka studiujące medycynę, mówi, że na zajęciach laboratoryjnych badali jogurty z napisem na opakowaniu ” zawiera żywe kultury bakterii” Na 20 badanych jogurtów tylko w jednym kultury te były żywe !

    Znalezione obrazy dla zapytania mózg

    Niedawno oglądałem na Tv Fokus film na temat leków, chwilówki na raty w którym podano, że obecnie 97% badań leków jest zlecane i finansowane przez koncerny farmaceutyczne. Żona trafiła w internecie na fragmenty książki napisanej przez emerytowanego pracownika jednego z koncernów farmaceutycznych odpowiedzialnego właśnie za zlecanie takich badań. Widać sumienie go ruszyło i zdecydował się ujawnić prawdę.

    Biznes, zyska za wszelka cenę to cecha dzisiejszych czasów.


    votre commentaire
  • Z amazonem nie miałem do czynienia jako pracownik, ale jako klient i muszę przyznać, że jest to doskonale działająca maszynka, której niczego nie można zarzucić, o ile wszystko dookoła też będzie działać prawidłowo. Książki zamówione z USA miałem w Polsce po tygodniu, zwroty załatwiane od ręki, bez najmniejszych problemów... do czasu aż coś poszło nie tak: 

    Wybrałem się na trekkingowe wakacje do UK, a żeby zaoszczędzić na transporcie wysłałem sobie rower, plecak, namiot, śpiwór i większość potrzebnych rzeczy paczką. Po skończonym urlopie zapakowałem wszystko z zamiarem wysłania paczki z powrotem do polski. W tym samym czasie moja przyjaciółka, u której mieszkałem, chciała zwrócić do Amazonu buty. Ze zwrotu ostatecznie zrezygnowała i tym samym odwołała kuriera, który miał zabrać jej paczkę z butami. Ja z kolei zamówiłem z polski kuriera, który miał zabrać mój sprzęt. Dogadaliśmy się z jej współlokatorką, która miała czekać aż pojawi się mój kurier i zabierze paczkę. Mój kurier się nie pojawił, za to pojawił się odwołany kurier Amazonu, który zamiast butów zabrał 20 kilową pakę o wymiarach 100/50/50 cm. 

    Tak zaczęła się miesięczna walka o odzyskanie mojej własności, która trwa do teraz. Pamiętacie Państwo może słynną sprawę błękitnej linii TPSA sprzed 10 lat? Miałem wątpliwą przyjemność korzystać z tego 'wsparcia', ale w porównaniu z całkowitym brakiem kompetencji ekipy Amazonu muszę przeprosić wszystkich, na których narzekałem do tej pory - TP, Pocztę Polską, PKP i innych. 

     

    Natychmiast skontaktowaliśmy się ze wsparcie Amazonu z prośba zawrócenia kuriera. Uzyskaliśmy informację, że oczywiście, kurier zostanie zawrócony natychmiast i zwróci paczkę jeszcze dzisiaj, a najpóźniej jutro. Tego samego dnia oczywiście nic się nie wydarzyło, następnego również. Zadzwoniłem, aby zainterweniować w tej sprawie, osobie, z którą rozmawiałem trzykrotnie tłumaczyłem na czym polega problem, ale on wciąż pytał się mnie, czy mówię o butach, czy o podręczniku do rosyjskiego, czy o macie do jogi, czy innych rzeczach zamówionych przez moją przyjaciółkę z Amazon.co.uk. Pan rozłączył się na chwilę, po czym wrócił do mnie... i zapytał się o kolejną rzecz zamówioną przez amazon. Więc powtórzyłem mu po raz czwarty i piąty, aż wreszcie poprosiłem o kontakt z kimś bardziej inteligentnym. Ktoś taki miał oddzwonić do mnie, co się nie wydarzyło. 

    Zadzwoniłem więc jeszcze raz, tym razem trafiłem na bardziej rozgarniętą osobę, która udzieliła mi informacji, że ta paczka nie została jakimś cudem zawrócona do Londynu i wobec tego będzie dostarczona do nas jutro. Następnego dnia oczywiście nic się nie wydarzyło, oprócz tego, że moja przyjaciółka dostała zwrot pieniędzy za buty, których reklamację odwołała... 

    Zadzwoniłem zapytać się czy coś wiedzą o paczce, może chociaż gdzie jest, trafiłem na osobę, której w trzech podejściach udało się wyjaśnić o co chodzi i uzyskałem informację, że paczka nie została jeszcze zawrócona. Pan podał mi przynajmniej numer listu przewozowego i zapewnił że mogę przy jego pomocy sprawdzić co się dzieje z moim sprzętem. Nie mogłem, o czym natychmiast pana poinformowałem, on rozłączył się na chwilę i kiedy wrócił, powiedział, że faktycznie, ten numer pozwoli mi uzyskać informacje o paczce, ale telefonicznie, a nie online. Zapytał się, czy może mi jeszcze jakoś pomóc - powiedziałem, że tak, możecie zawrócić ta przesyłkę, ale nie do Londynu, tylko do mnie, do Polski. Na co usłyszałem pytanie, czy chcę żeby zostawić je na poczcie. WTF??? Nie, POLAND, taki kraj w środku Europy! Podąłem Panu adres i kazałem kilkukrotnie powtórzyć i potwierdzić, że zrozumiał, że chcę tą paczkę przekierować do innego kraju. 

    W tym samym czasie moja przyjaciółka zadzwoniła do DPD - firmy kurierskiej, która zabrała moją paczkę i dowiedziała się, że w tej chwili nie da się nic zrobić. DPD ma taką umowę z amazonem, że zbiera paczki ze zwrotami z całego okręgu, a potem, kiedy ma wypełnioną ciężarówkę, wysyła ją do depot w Swansea. Największego depot w Europie, do którego można by zapakować nasze polskie hale i jeszcze byłoby dużo luzu - 800 000 m^2. Można było zawrócić tą paczkę pierwszego dnia, ale teraz nie ma takiej możliwości. Transport do Swansea wyrusza następnego dnia. Pani z DPD podała jednak numer listu przewozowego, z pomocą którego, o dziwo, można było sprawdzić co się dzieje z moją przesyłką za pomocą wyszukiwarki na stronie DPD. Dowiedzieliśmy się więc, że przez trzy dni byliśmy okłamywani przez ekipę Amazonu, nikt nie ruszył palcem w tej sprawie, chociaż pierwszego dnia mogli to zrobić. Ale skończyło się na ściemnianiu i mydleniu oczu. W dodatku po każdej rozmowie byliśmy zapewniani, że ktoś oddzwoni do nas, co wydarzyło się tylko pierwszego dnia, potem już ani razu. 

    Czwartego dnia poinformowaliśmy Amazon o tym, czego dowiedzieliśmy się od DPD, daliśmy też im znać, że paczka dojechała do ich depot o godzinie 16:43. W odpowiedzi odpisali, że JEŚLI będą w stanie odnaleźć naszą przesyłkę, skontaktują się z nami w przeciągu... CZTERECH TYGODNI! Tyle, jeśli chodzi o opisywany w artykule super zaawansowany skomputeryzowany system rejestracji paczek. Na wszelkie późniejsze sugestie, że nie podzielamy ich poczucia humoru otrzymywaliśmy automatyczne odpowiedzi, zapewniające nas jak to amazon crew wnikliwie zajmuje się naszym zgłoszeniem. 

    Przez kolejny tydzień usiłowaliśmy dowiedzieć się czegokolwiek na temat przesyłki, otrzymując za każdym razem odpowiedź z tego samego szablonu. Żadnych konkretów, jeśli znajdziemy przesyłkę to odezwiemy się, a jeśli się nie odezwiemy, to wy odezwijcie się do nas. W pracy mam do czynienia z kilkoma firmami spedycyjnymi i nigdy przez myśl mi nie przeszło, że można tego typu odpowiedź otrzymać. Amazon nie poczuwa się do jakiejkolwiek odpowiedzialności, a de facto kradzież mojej paczki. DPD ze swojej strony zaoferowało standardowe odszkodowanie za przesyłkę nieubezpieczoną, czyli 100 funtów. Jeszcze 9x tyle i miałbym zwrot równowartości paczki... 

    Przekopując się przez różne fora znaleźliśmy sugestię, aby spróbować kontaktować się bezpośrednio z Jeffem Bezosem, po napisaniu do niego maila wydawało się, że coś się ruszyło, przestały przychodzić bezosobowe schematyczne odpowiedzi, jedna osoba nawet podpisała się własnym nazwiskiem (do tej pory były to tylko imiona, bądź imię + inicjał w przypadku managerów). Co nie zmienia faktu, że większość odpowiedzi sprowadza się do tego: 'If this parcel has arrived unidentified to our fulfilment centre, we may not be able to locate this item due to the huge volumes of parcels being handled at our fulfilment centres'. Co to znaczy unidentified? Przecież kurier, który zabrał tą przesyłkę oznaczył ją, zeskanował zabierając oraz zostawiając ją w Swansea. Na to pytanie nie uzyskaliśmy odpowiedzi od Amazon. Zamiast tego DPD udzieliło nam informacji, że wszystkie paczki ze zwrotami są rozpakowywane w depot i jeśli nie są zgodne z oczekiwaniem, są przekazywane do kolejnego magazynu, tym razem w Edynburgu... 

    Jak to jest możliwe, że przez miesiąc nie możemy niczego uzyskać od pracowników Amazon, ani konkretów, ani chociaż przyznania się do błędu, a zamiast tego do odpowiedzialności oraz pełnego informowania nas poczuwa się firma, która w całej sytuacji jest pośrednikiem.  Wicepremier Piechociński zapowiedział, że wkrótce należy spodziewać się rozwiązania Elewaru i wszystkie rodziny powiązane z PSL udają się na dobrze płatne posady pakowaczy w firmie Amazon pod Wrocławiem. Zazdroszczę im. 

    Pan Igor Ostachowicz, podjąwszy dziś decyzję o rezygnacji pracy w zarządzie spółki ORLEN, podjął pracę jako główny picer w magazynach firmy Amazon. ''Właściwy człowiek na właściwym miejscu'', jak mawiają amerykanie. Mało tego: całą przygodę pana Ostachowicza postanowił zrelacjonować na stronach tygodnika ''Polityka'' niezawodny red. Żakowski! Powodzenie, panie Igorze!! Trzymamy kciuki za Pana, my cały Naród!!  tanie chwilówki

    Zapowiedziano powstanie pierwszego Związku Zawodowego na terenach magazynowych, gdyż nie chcemy być gorsi od naszych zachodnioeuropejskich kolegów = przecież zawsze powinno równać się do tych najlepszych!

    Komedia trwa już piąty tydzień. Na początku doskonale mnie to bawiło, z takim absurdem do tej pory nie spotkałem się. Ale w pewnym momencie przestało to być śmieszne. 


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires