• Chiński pat

    Mimo starań Ludowego Banku Chin nadal odmieniamy słowo "krach" przez wszelkie możliwe przypadki. Analitycy prześcigają się w porównaniach do kryzysów z 2008 r. czy nawet lat 20. ubiegłego wieku. KGHM liczy straty, a inne polskie firmy handlujące z Chinami uważnie słuchają doniesień z odległego kraju, gdzie sprzedają swoje produkty. Kto oprócz miedziowego giganta może jeszcze stracić? Chiny to największe w Azji miejsce zbytu dla polskich towarów. Widać też wyraźnie, że coraz odważniej próbujemy zaistnieć na tamtym rynku. W zeszłym roku, według danych GUS, eksport wzrósł o 5,6 proc. i wyniósł już 1,7 mld euro. Tyle, że w tym samym czasie o 19 proc. wzrósł import i wyniósł już 17,4 mld zł. Zatem dziesięciokrotnie więcej kupujemy od Chińczyków niż im sprzedajemy, a w ubiegłym roku bilans ten tylko się pogorszył. Zgodnie z zapowiedzią premiera Chin Li Keqianga, Ministerstwo Handlu prowadzi obecnie negocjacje 12 umów międzynarodowych w sprawie wolnego handlu - z Islandią, Szwajcarią, Radą Współpracy Zatoki Perskiej, Australią, Japonią, Koreą oraz z organizacją ASEAN i TPP (Trans-Pacific Partnership, łączącej interesy 11 krajów Azji i Ameryki pod przewodnictwem USA). darmowe chwilówki Zdaniem rzecznika chińskiego MSZ, Hong Lei, wobec nasilającej się polityki integracji rynków globalnych, Chiny, druga gospodarka świata, nie może pozostać w tyle za innymi potęgami światowymi i musi włączyć się w proces wprowadzania swobodnego handlu transgranicznego i uwolnienia przepływu kapitałów, zwłaszcza po włączeniu się Korei i Japonii w rozmowy o wolnym handlu w ramach TPP.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :